ARMIA

 

Historia

 

 Armia to zespół niezwykły na polskim rynku muzycznym. Powstał w końcu 1984 roku na skutek zetknięcia dwóch osobowości niezależnej sceny: Tomasza Budzyńskiego i Roberta Brylewskiego. Pierwszy, po nagraniu taśmy demo i zaśpiewaniu pięciu koncertów (w tym triumfalnego w Jarocinie), odszedł właśnie z agresywnie punkowej Siekiery. Drugi był legendą warszawskiego środowiska muzycznego - współtworzył Kryzys, Brygadę Kryzys, Izrael... Ważną rolę w początkach grupy odegrał też Sławomir Gołaszewski - filozof i muzyk (saksofon, klarnet). Brylewski z Gołaszewskim zaproponowali Budzyńskiemu wspólne granie w eksperymentalnym składzie. Do zespołu dołączył Aleksander Alik Dziki (bas) i Jan Rołt (perkusja). Pierwszy koncert Armii odbył się w czerwcu 1985 roku w Hybrydach, kolejny - w Jarocinie, dwa miesiące później. W tym czasie wymiennie z Rołtem (który zmarł w 1986 roku), zaczął pojawiać się w składzie Tomasz Gogo Szulc Kożuchowski. Dzikiego zastąpił zaś Tomasz Żwirek Żmijewski. Niezwykle istotną postacią okazał się Krzysztof Banan Banasik, wzbogacając muzykę grupy brzmieniem waltorni. W takim składzie, w 1987 roku, nagrali dla wytwórni Tonpress sześć utworów. Trzy z nich (Aguirre, Trzy znaki, Saluto) trafiły na singiel Aguirre, pozostałe (Na ulice, Jestem drzewo jestem ptak, Jeżeli) na składankową płytę Jak punk to punk. Po latach wszystkie dostępne są na kompaktowej kompilacji 22 Polish Punk Classics. W tym samym roku Armia weszła do studia, by nagrać płytę długogrającą (w składzie dodatkowo Piotr Subotkiewicz - flet). Niestety z nienajlepszym rezultatem. Brylewski: Studio było kiepskie, głośniki polskie, muchy wpadały do magnetofonów i masakrowały taśmy. Poza tym wokal został słabo nagrany. A w końcu facio, który robił kopię na płytę, odwrócił taśmę złą stroną do głowicy. Stąd takie wrażenie, jakby się przez ścianę słuchało. Wydany w tym samym roku przez Pronit longplay Armia, nigdy nie wznowiony na CD, jest dziś kolekcjonerskim rarytasem. Kolejny album, Legenda, z miejsca zyskał kultowy status wśród publiczności i wyniósł Armię do czołówki krajowego rocka. Powstawał przez trzy lata, w nietypowych okolicznościach. Perkusję nagrali w czerwcu 1990 roku w warszawskim studiu Tonpressu na Wawrzyszewie. Potem przenieśli się na Mazury, do Stanclewa - małej, położonej w lesie osady pomiędzy Mrągowem, a Biskupcem. Tam dograli resztę instrumentów. Ostateczny miks - zakończony przed Bożym Narodzeniem - miał miejsce w Warszawie, na poddaszu domu Stopy. Piotr Stopa Żyżelewicz (Izrael, Moskwa) i Dariusz Maleo Malejonek (Moskwa, Izrael, Kultura), zastąpili Kożuchowskiego i Żmijewskiego. Budzyński: Ta płyta ma tysiąc i więcej zakamarków, przypomina bajkowy las. Osiągnęliśmy jedność formy, treści i brzmienia. Analogową edycję płyty wydał w 1991 roku Pronit, kompaktową Izabelin Studio. Legenda - z poprawioną oprawą graficzną - została wznowiona w 1998 roku nakładem Ars Mundi. Grupa potwierdziła swoją klasę, dając setki koncertów w całej Polsce i biorąc udział w prestiżowych festiwalach. Okres ten dokumentuje Exodus - zapis koncertu z Poznania (Izabelin Studio, 1992). Budzyński: Ta płyta jest dla mnie nieudaną, dlatego że nie oddaje atmosfery koncertu zespołu Armia. Myślę, że z jej wydaniem za bardzo się pospieszyliśmy. Następny album, Czas i byt, był przypomnieniem starszych utworów - z singla i pierwszej płyty, w nowych, wreszcie należycie zarejestrowanych aranżacjach. Dodatkowo trafił tu nowy utwór Archanioły i ludzie oraz studyjna wersja Exodusu Boba Marleya. Budzyński; Ta płyta jest zadośćuczynieniem dla wszystkich, którzy kupili naszą nieszczęsną pierwszą płytę. Jest to właściwie składanka. Uwaga! Istnieje wadliwa wersja książeczki do tego kompaktu (SPV Poland, 1993) z tytułami podzielonymi... na strony A i B. Po wydaniu Czasu i bytu, grupę opuścił Malejonek - by oddać się pracy ze swoją grupą Houk. W grudniu 1993 roku odszedł też Brylewski. Pierwszego zastąpił Paweł Piotrowski (Dezerter), drugiego Michał Grymuza - uznany muzyk sesyjny. Z jego udziałem powstała płyta Triodante (SP Records, 1995), oparta na motywach Boskiej Komedii Dantego. Do muzyki Armii zostało zrealizowane widowisko telewizyjne, wielokrotnie emitowane przez Telewizję Polską. Budzyński: Ta płyta zawiera trudną muzykę. Jest ewidentnie niekomercyjna - utwory miewają po dziesięć minut, nie ma tam ani jednej piosenki. Niebagatelną rolę odegrała przemiana postawy Budzyńskiego, który zdecydowanie zadeklarował w tym okresie przywiązanie do duchowości chrześcijańskiej. Kolejny rok przyniósł jeszcze jedną zmianę składu: po odejściu Grymuzy, zespół zasilił Darek Popcorn Popowicz, gitarzysta niewątpliwie najlepszej polskiej formacji metalowej - Acid Drinkers. Z grupy zniknął też na chwilę Banan, szczęśliwie wracając na nagrania płyty Duch (Ars Mundi, 1997). Budzyński o płycie: Tak jakby nastrój Legendy został tu odegrany jeszcze mocniej. Z Triodante wzięliśmy formę, taką kanciastą. Pod koniec 1998 roku, niedługo po koncercie w Nowym Jorku, grupę opuścił Paweł Piotrowski, zastąpiony przez młodego muzyka - Doktora Kmietę. Tuż przed wejściem do studia na początku roku obecnego, z Armii odszedł też Stopa. Na jego miejscu pojawiła się Beata Kozak - perkusistka poznańskiej formacji Syndciate, współpracująca już z Budzyńskim w chrześcijańskiej supergrupie 2 TM 2,3. W takim składzie powstał album Droga (Ars Mundi, 1999).